Dlaczego sekwencja powitalna jest pierwszą automatyzacją do uruchomienia
Nowy subskrybent właśnie podał adres, więc pamięta sklep i czeka na wiadomość. Wiadomości powitalne mają zwykle wyraźnie wyższe otwarcia niż zwykłe kampanie, bo trafiają w moment zainteresowania. Dokładne liczby zależą od branży, dlatego zmierz je na własnej bazie, zamiast wierzyć średnim z raportów.
Druga zaleta jest organizacyjna. Raz piszesz pięć maili i od tej chwili pracują przy każdym zapisie, bez Twojego udziału. Dlatego w planie sklepu od niej zaczynamy, przed przypomnieniem o koszyku opisanym w tekście mail o porzuconym koszyku.
Mail pierwszy, od razu po zapisie
Wyślij go natychmiast. Powitaj, potwierdź zapis i dostarcz to, co obiecał formularz: kod, poradnik, informację o nowościach. Jeśli obiecałeś rabat, kod ma być w pierwszym mailu, nie w trzecim.
Dodaj jeden przycisk prowadzący do sklepu i krótką informację, jak często będziesz pisać. Uczciwa zapowiedź zmniejsza liczbę wypisów i skarg na spam.
Mail drugi, kim jest sklep i dlaczego warto mu zaufać
Po dobie lub dwóch opowiedz krótko, kim jesteście. Skąd pochodzą produkty, kto pakuje zamówienia, jak wygląda wysyłka i zwrot. Klient kupujący pierwszy raz w nieznanym sklepie szuka właśnie tych informacji.
Pisz konkretnie i bez wyolbrzymiania. Jedno zdanie o realnym terminie wysyłki wnosi więcej niż akapit o pasji do produktów.
Mail trzeci, odpowiedzi na wątpliwości przed zakupem
Trzeci mail zbiera pytania, które klienci zadają przed pierwszym zakupem: koszt i czas dostawy, formy płatności, zwroty, rozmiary lub parametry. Odpowiedz na nie wprost, z linkami do właściwych podstron.
Jeśli te same pytania wracają na czacie i w skrzynce, to dobry materiał do tego maila. Odpowiadanie na nie automatycznie możesz odciążyć na przykład chatbotem do obsługi klientów, ale sama sekwencja powinna rozwiać najczęstsze wątpliwości, zanim klient je zgłosi.
Mail czwarty, powód do pierwszego zakupu
Dopiero tutaj pokaż ofertę. Wybierz trzy produkty, które najczęściej są pierwszym zakupem, albo bestsellery z kategorii, na którą zapisał się klient. Jeśli używasz rabatu na pierwsze zamówienie, przypomnij kod i jego termin.
Policz marżę, zanim ustalisz rabat. Zniżka 10 procent przy marży 25 procent zjada 40 procent zysku z zamówienia, więc przy cienkiej marży zaproponuj darmową dostawę albo prezent zamiast obniżki.
Mail piąty, zamknięcie serii i segmentacja
Ostatni mail przypomina o ofercie i prosi o jedno kliknięcie, które mówi, co interesuje klienta: kategoria produktów, rodzaj zamówień, okazja. Ta jedna odpowiedź przydaje się później do segmentów, o których piszemy na stronie email marketing dla e-commerce.
Po serii przenieś subskrybenta do zwykłej wysyłki. Kto kupił w trakcie sekwencji, powinien wypaść z niej od razu, bo prośba o pierwszy zakup po zamówieniu jest błędem, który kończy się wypisem.
- Mail 1, od razu: powitanie i obiecana korzyść.
- Mail 2, po 1 do 2 dniach: kim jest sklep, dostawa i zwroty.
- Mail 3, po 3 do 4 dniach: odpowiedzi na wątpliwości.
- Mail 4, po 6 do 7 dniach: oferta na pierwszy zakup.
- Mail 5, po 12 do 14 dniach: zamknięcie i pytanie o zainteresowania.
Ile maili i w jakich odstępach
Trzy maile to minimum, pięć to rozsądna górna granica dla większości sklepów. Przy ofercie wymagającej namysłu, jak meble czy sprzęt, odstępy możesz wydłużyć. Przy produktach codziennego użytku skróć je, bo decyzja zapada szybciej.
Nie trzymaj się liczb z poradników jak dogmatu. Porównaj dwa warianty na połowach nowych zapisów i wybierz ten, który daje więcej zamówień po 30 dniach od zapisu.
Tematy i nadawca, czyli co decyduje o otwarciu
Nadawcą ma być nazwa sklepu albo konkretna osoba ze sklepu, nie adres typu noreply. Odpowiedź na mail powitalny to cenny sygnał dla skrzynek odbiorczych, że wiadomość jest chciana, więc zostaw działający adres do odpowiedzi i faktycznie czytaj, co przychodzi.
Temat pierwszego maila powinien mówić, co klient dostaje, na przykład kod, który obiecał formularz. Tematy kolejnych maili piszesz tak, jak pisałbyś do znajomego: konkretnie i krótko, bez wielkich liter i serii wykrzykników. Przykłady, które działają w sklepach: informacja o terminie wysyłki, odpowiedź na pytanie o zwroty, trzy produkty najczęściej kupowane na początek.
Najczęstsze błędy w sekwencji powitalnej
Pierwszy błąd to rabat ukryty w piątym mailu. Klient zapisał się dla kodu, nie dostał go i wypisuje się przed końcem serii. Drugi to ta sama treść dla wszystkich: osoba zapisana przy kategorii butów powinna dostać buty, nie przekrój całego katalogu.
Trzeci błąd to brak testu. Zapisz się własnym adresem, sprawdź kolejność, odstępy i wygląd na telefonie, bo większość maili powitalnych jest czytana właśnie tam. Czwarty to brak wyłączenia z serii po zakupie. Piąty to wysyłka z domeny bez uwierzytelnienia, po której cała praca ląduje w spamie.
Zgoda, domena i dostarczalność
Sekwencję wysyłasz tylko do osób, które się zapisały i wyraziły zgodę. Zapisz jej treść, datę i źródło, a w każdym mailu zostaw wypis jednym kliknięciem. W razie wątpliwości co do podstawy prawnej skonsultuj ją z prawnikiem.
Technicznie sekwencja zadziała tylko wtedy, gdy domena nadawcy ma poprawny SPF, DKIM i DMARC. Bez tego pięć starannie napisanych maili wyląduje w spamie. W Mailowym kreator domeny blokuje wysyłkę, dopóki rekordy nie są poprawne.
Jak sprawdzić, czy sekwencja zarabia
Nie oceniaj sekwencji po otwarciach. Policz zamówienia złożone w ciągu 30 dni od zapisu przez osoby z serii i podziel przychód przez liczbę nowych subskrybentów. To przychód na jeden zapis, który porównasz z kosztem pozyskania adresu i kosztem narzędzia.
Plan Start kosztuje 199 PLN netto miesięcznie, a sekwencje powitalne działają od planu Wzrost za 349 PLN netto. Szczegółowy rachunek znajdziesz w tekście ile kosztuje program do mailingu.