Z czego składa się cena programu do mailingu
Większość narzędzi liczy cenę według jednej z dwóch osi. Pierwsza to liczba kontaktów na liście, druga to liczba wysłanych wiadomości w okresie. Część dostawców łączy obie, więc ten sam sklep może zapłacić dwa razy więcej tylko dlatego, że wysyła częściej albo zbiera zapisy szybciej, niż zakładał.
Trzecią składową są funkcje. Podstawowy edytor i wysyłka kampanii są w każdym planie, ale segmenty, sekwencje powitalne, przypomnienie o porzuconym koszyku i testy A/B często zaczynają się dopiero od wyższego poziomu. Dla sklepu to właśnie one robią największą część przychodu z maili, więc nie warto ich pomijać przy porównaniu.
Czwarta rzecz to waluta i dokument. Narzędzie rozliczane w dolarach lub euro dodaje do rachunku kurs, który się zmienia, a faktura bywa wystawiana przez zagraniczny podmiot. Dla księgowości polskiej firmy prostsze jest rozliczenie w złotych z fakturą VAT.
Przykładowe widełki dla sklepu internetowego
Poniżej uporządkowanie według etapu rozwoju sklepu. To nie jest cennik konkretnego dostawcy, tylko sposób myślenia o tym, jaki poziom ma sens.
- Sklep na starcie, do kilku tysięcy kontaktów, newsletter co dwa tygodnie. Wystarcza plan podstawowy z edytorem, formularzem zapisu i raportami. W Mailowym to plan Start za 199 PLN netto miesięcznie, do 5 000 kontaktów i 25 000 wiadomości w okresie.
- Sklep z regularnym rytmem, kilkanaście tysięcy kontaktów, segmenty po zakupach i sekwencja powitalna. Tu zaczyna się sens planu średniego. W Mailowym to Wzrost za 349 PLN netto miesięcznie, do 25 000 kontaktów i 150 000 wiadomości.
- Duża baza lub kilka marek, kilkadziesiąt tysięcy kontaktów, kilka osób w zespole. Potrzebne są role użytkowników, dedykowany adres IP i faktura zbiorcza. W Mailowym to Skala za 799 PLN netto miesięcznie, do 100 000 kontaktów.
Jak policzyć, czy cena się zwraca
Prosty rachunek: weź przychód z ostatniej kampanii mailowej, odejmij marżę własną produktów i porównaj z miesięcznym kosztem narzędzia. Jeśli jedna kampania w miesiącu przynosi wielokrotność abonamentu, cena narzędzia przestaje być głównym problemem. Ważniejsze jest, żeby wiadomości w ogóle docierały do skrzynki odbiorczej.
Dlatego przy porównaniu cen warto zadać pytanie, co dostajesz w kwestii dostarczalności. Wiadomość, która ląduje w spamie, kosztuje tyle samo co ta, która dotarła, a przychodu nie przynosi. Kreator domeny nadawcy z rekordami SPF, DKIM i DMARC nie jest ozdobą, tylko warunkiem, żeby wydane pieniądze pracowały.
Sprawdź też, jak liczony jest limit wiadomości. W Mailowym oznacza on zużycie w okresie rozliczeniowym i nie wraca po usunięciu kontaktów ani kampanii. Zawsze dopytaj o to u dostawcy, bo to najczęstsze źródło nieoczekiwanej dopłaty.
Plan roczny czy miesięczny
Rozliczenie roczne zwykle obniża cenę w przeliczeniu na miesiąc. W Mailowym wersja roczna kosztuje o połowę mniej niż miesięczna, co dla planu Wzrost oznacza 175 PLN netto miesięcznie zamiast 349. Plan roczny ma sens, gdy masz już działający rytm kampanii i wiesz, że narzędzie zostanie na dłużej.
Jeśli dopiero sprawdzasz, czy mailing sprzedaje, zacznij od miesięcznego i przejdź na roczny po dwóch, trzech miesiącach. Pamiętaj, że rezygnacja działa od końca opłaconego okresu, więc plan roczny wybieraj świadomie.
Ukryte koszty, o które warto zapytać
Przed zakupem zapytaj o pięć rzeczy. Czy import listy jest wliczony. Czy dedykowany adres IP kosztuje osobno. Czy wsparcie po polsku jest dostępne w każdym planie. Czy przekroczenie limitu blokuje wysyłkę, czy automatycznie dolicza opłatę. Czy zmiana planu w trakcie okresu jest rozliczana proporcjonalnie.
Warto też policzyć koszt migracji. Jeśli przenosisz się z innego narzędzia, plan zakłada eksport CSV i import listy z zachowaniem zgód. Osobny wątek to rozgrzanie nowej domeny nadawcy, które potrafi zająć kilka tygodni, jeśli wolumen rośnie stopniowo. Jeśli rozważasz zmianę dostawcy, zobacz też porównanie w artykule alternatywa dla GetResponse dla małego sklepu.
Co zrobić po wybraniu narzędzia
Zacznij od domeny nadawcy, bo od niej zależy, czy pierwsza kampania w ogóle dotrze. Następnie zaimportuj listę ze zgodami, ustaw formularz zapisu z potwierdzeniem i wyślij wiadomość testową do kilku skrzynek różnych operatorów. Dopiero potem planuj kampanię do całej bazy.
Kiedy kampanie ruszą, zacznie przybywać odpowiedzi od klientów, a ich obsługa to osobne zadanie. Jeśli chcesz, żeby pytania z wiadomości trafiały do konsultanta, który odpowiada o każdej porze, rozważ chatbota do obsługi klienta po polsku, który zdejmuje z zespołu powtarzalne pytania o zamówienia i zwroty.